Czas mija szybko...
tam gdzie przechodzi zostawia za soba nieodwracalne zmiany...

Pan G - tak głowny temat ostatnio jak i nie wogóle...

Dostosowalam się do rad.
Olałam go.Rezultat błyskawiczny.
Juz nastepnego dnia napisał mi sms... ; ze teskni, ze mnie potrzebuje, ze chce bym była przy nim....

nie odpisałam, wyłaczyłam telefon.
Pisał na gg... nie odpisalam.

przyszedł...
i cholera tez mogłam go olać, ale nie zrobiłam tego.
Chyba narazie nie załuje.
2 noce spedzilismy razem... wspolne poranki i wspolne wieczorne rozmowy.

Tylko z diety nici...
Moze od jutra ??
Ludzie maja rozne problemy a ja piosze tylko o tym...
bo oprucz odchudzania i JEGO chyba nie mam innych...

jest dobrze, tylko pytanie - na jak długo,
ale juz wiem co mam robic..






Komentarze:
25.03.2006 :: 14:29 :: 217.96.105.6

lendi

oj widze ze rzeczywiscie czas szybko mija

16.01.2006 :: 19:36 :: 217.96.105.6

lendi

:( ej no ...
Co sie dzieje?! czemu Cie jzu tak dawno tu niebyło !!!??
15.10.2005 :: 13:01 :: 195.164.6.200

goodie

otóż to właśnie....napisz chociaż czy żyjesz..;)
22.09.2005 :: 22:12 :: 81.190.84.114

Medussa

czekamy z niecierpliwościa na nowa note :)
11.09.2005 :: 12:55 :: 83.144.125.133

saylalala

nic nie robić.otakpoprostu.
30.08.2005 :: 14:06 :: 213.227.67.155

Iskra

ta facetow to trzeba czasami przytrzymac w niepewnosci a najlepiej wstrzasnac przezd uzyciem :D
29.08.2005 :: 20:38 :: 83.24.103.169

goodie

a Ty gdzie?
27.08.2005 :: 15:11 :: 83.28.181.147

lendi

No juz dawno tu nie zaglądałam widze spore zmiany.... sporo nowych notek... a w swoim smutku postanowiłam z Twojego bloga zaczerpnąc inspiracje nadzieji... Cierpiałas... przezwyciezyłas i dalej sobie dajesz rade... No ciesze sie ze jakos wszytko sie uklada.. moze wkoncu to bedzie "szczescie"
26.08.2005 :: 16:00 :: 213.238.89.93

buch

zobaczymy i juz
23.08.2005 :: 00:04 :: 217.97.22.175

crazy-about-you

ja mam chyba identycznie, raz 2 piękne noce a raz kończyć chcę
ale dobrze że pomogło ;)
i innych problemów też nie mam, ale to wcale nie jest 'tylko"
pozdrawiam :)
21.08.2005 :: 21:44 :: 83.22.206.127

m. /breakaway.

i jaaak? ;)

'zakochani, zaczaroowani' ?
21.08.2005 :: 19:24 :: 83.25.255.54

aonaa

ale po co zmieniac, jak tak jest dobrze...?
teraz on zabiega, Ty sie bawisz...
zle jest..?
20.08.2005 :: 04:43 :: 83.22.203.232

m.

widzę niebo nie myślę.

nie myśl, ciesz się panem G.
19.08.2005 :: 13:10 :: 193.151.96.4

be-be

jesli wybralas go to ani jednego wiecej :)
19.08.2005 :: 09:28 :: 193.219.28.144

obojetny

czy aby napewno masz tylko te dwa problemy?
18.08.2005 :: 19:27 :: 83.25.14.222

rzyrafa

:)


tak...... olewanie...... w sumie to nie ma jak odrobineczka zazdrosci + szczypta olewanka + chwilunia ciszy i rezultacik murowany albo zwrot pieniążków.....

tak to jest.... tak to bywa....

;)


polecam staniki sportowe - kup sobie, napewno poprawisz sobie tym humorek :)

18.08.2005 :: 18:48 :: 83.16.100.106

arioth

ignorowanie faceta uważam za czyn słuszny. czasami tak trzeba, pomilczeć, schować się, dolać oliwy do ognia...

wspólne noce uzależniają mnie od niego do tego stopnia, że czyny wymienione powyżej w moim wypadku już nie wchodzą w grę...
18.08.2005 :: 00:02 :: ownlog.com

free-your-mind

To widze, że mamy podobnie, ja równiez myśle tylko o moim Misku i o diecie... no jeszcze czasem o studiach i mieszkaniu, ale mój facet i dieta to to czym zyje nacodzień...

17.08.2005 :: 21:54 :: 83.29.106.142

smartblondi

ja tez niby sie odchudzam:P tydzien sie odchudzalam - schudlam ...i dalej tak nie moge ... ale to nie jest najwazniejsze:) Pozdrawiam:)
17.08.2005 :: 17:35 :: 83.29.19.120

clouds

hehe ja tez tylko o TYM pisalam.
bo tylko na blogu moglam napisac co czuje.
[zeby nikt inny nie przeczytal]
ale przestalam. bo chyba nie warto.
17.08.2005 :: 11:21 :: 81.168.222.52

zamyslona

Ehh, chciałabym tak jak ty mieć 2 problemy. Ja mam skłonność niestety do uznawania wszystkiego za problem, a nawet stwarzania ich z niczego i wyolbrzymiania.
Niezły sposób z tym facetem... A dietą się nie masz co przejmować, skoro jest Pan G., który zapewne akceptuje cię taką jaką jesteś.
I jeśli jest dobrze nie zastanawiaj się kiedy to się zepsuje - to nie prowadzi do niczego dobrego. Carpe diem! :)
17.08.2005 :: 10:57 :: 213.25.46.2

ja-i-ty.ownlog

ciesz sie wiec brak problemow tylko o tym marze.
odchudzanie... jeszcze przyjdzie na to czas.
:*
17.08.2005 :: 07:27 :: 81.190.90.219

Medussa

to chyba powód do radości że masz tak mało problemów co??:)
16.08.2005 :: 22:31 :: 83.25.65.22

creativna

ta notka ponizej tez nalezy do mnie;-)
pozdrowiionka
16.08.2005 :: 22:29 :: 83.25.65.22

ale dobrze ze juz wszystko jest OkK:-))
...ale odchudzania nie popieram:):):):):P
16.08.2005 :: 19:52 :: 195.205.160.1

flirtuj-do-woli

No to fajnie że jest dobrze :) i żeby było tak jak najdłuzej :)
16.08.2005 :: 19:42 :: 81.15.216.19

jar

dziekuje za komentarz. oby to, co napisalas, stalo sie prawda... bo poki co inaczej sobie zycia nie wyobrazam... niestety...
16.08.2005 :: 19:03 :: 195.206.115.130

grunt-to-bunt

pan G to prawie jak punkt G.
Tyle moge napisac podczas mych pierwszych odwiedzn :P

pozdrawiam ]:D
16.08.2005 :: 18:25 :: 83.31.73.169

martaa

co masz zrobic jutro zrob dzisiaj...
16.08.2005 :: 17:15 :: 212.191.170.237

zazdrosne-serce

na diete szkoda nerwów, sama widzisz :)
a co do G. - faceci tacy bywają
powodzenia życzę
16.08.2005 :: 16:31 :: 83.17.85.182

pozor

male sprostowanie do poprzedniego wpisu:
zalosne, schematy sa zalosne, dzialasz wg schematu. Jestes podatna na wplywy. Jak bede zakladal sekte, to bede wiedzial gdzie sie zglosic.
Nie jestem "umyslem z gornolotnymi myslami", ale obserwatorem. "Wszystko na tym swiecie zalezy od naszego wlasnego punktu widzenia", a z mojego to jest po prostu zalosne. Mowisz, ze powinno mnie byc stac na wiecej? Mozliwe. Prawie pewne i codzien sie staram, zeby tak bylo.
16.08.2005 :: 16:21 :: 194.6.246.250

kazuhiko

to dobrze, ze nie masz innych problemow.
a co do niego, to zawsze tak jest, w koncu najbardziej zalezy nam na tym czego miec nie mozemy.
hehe, ja tez niby mam sie odchudzac, ale prawdopodobniej skorzystam z Twojej rady i pojde po lody czekoladowe :)
16.08.2005 :: 16:20 :: 84.10.3.175

Madley

Powiem Ci, że to dobrze mieć takie problemy jak Ty masz... Miewaj takie, a nie miewaj innych :) A tak wogóle to widze, że macie się ku sobie... :]
16.08.2005 :: 16:06 :: 83.17.85.182

pozor

zalosne
16.08.2005 :: 16:01 :: 83.25.221.215

alone-in-shadow

hmm.. widzisz, nie wiem ile masz lat ale wygląda, że powyżej 16. widzę również, że musiałaś nieźle się wkurzyć na t osobe... Ale widzisz.. spotkanie.. już wtedy nie mogłaś g olać.. to o czymś świadczy.. świadczy o dużym zaangażowaniu uczuciowym w tę sprawę
16.08.2005 :: 14:37 :: 82.160.29.12

stado-arbuzoof

ohhh to fajnie :) ciesze sie ze sie polepszylo..i miejmy nadzieje ze juz tak zostanie :) czyli jednak przekonalas sie ze mu zalezy na Tobie..dobrze ze tak postapilas i troszke go "olalas":) ..bo facet nigdy nie moze poczuc sie zbyt pewnie:D


a co do diety..to nie warto:) po co sie katowac tym i odstawiac na bok tyle przyjemnosci..w koncu zyje sie tylko raz :) wiec szkoda tylko sie tak meczyc niepotrzebnie:P poza tym znam dobra i sqteczna diete:) nie jesc na noc..tak po godzinie 19..wystarczy tylko tyle..a w dzien normalnie wszystko pochlaniac:D niom i troche ruchu nie zaszkodzi ..i efekt murowany :)

16.08.2005 :: 13:56 :: 217.173.160.6

fajnamysza

Hehe mówiłam?? :oD Sprawdzone i dobre, co?? Teraz poolewaj go tak czasami, nie odpisuj na sms-y od czasu do czasu i będzie jadł Ci z ręki :oD
16.08.2005 :: 13:33 :: 83.24.77.233

goodie

no i widzisz! i tak to z nimi jest... a jak juz Pana G.udało Ci się przez chwilę olać, to spróbuj też dietę olać! Jak zjesz coś dobrego, to będziesz weselsza i bardziej interesująca dla niego...będzie chciał spędzać z Tobą więcej czasu i nie będzie robił scen! Życzę Ci tego...=)
16.08.2005 :: 13:27 :: 213.238.120.204

poszeptajmy

bleh. wieczne odchudzanie...

jak ja tego nienawidze
ile trzeba sie nameczyc...

Pan G. widze szaleje ;>
ownlog.com :: Wróć